Gdzie kupić i skąd zdobyć piękne rośliny doniczkowe?

Nie ma co zaprzeczać, moda na rośliny rozrasta się jak winobluszcz po zabytkach, ale nic tylko się cieszyć jest to jeden z lepszych trendów, zaraz po ruchu fizycznym i zdrowym żywieniu (albo zaraz przed 🙂 ).

Trzeba pamiętać, że jak we wszystkim, nie należy wpadać ślepo w pogoń za tłumem i kupować „cokolwiek, byle modnie”, ale zakupy robić przemyślane i z głową.
Chociaż nie oszukujmy się, każdy roślinomaniak dochodzi do takiego etapu kiedy święcie wierzy w to, że „ta roślina to już naprawdę ostatnia”. Przyznaj się, ile razy powtórzyłeś to zdanie? 🙂

 

W tym artykule chciałabym odpowiedzieć na nieustanne pytania, które mi (i sobie) zadajecie, a mianowicie „skąd mieć fajne rośliny?”. Rozsiądź się i lepiej załóż sobie kłódkę na portfelu, bo w tych miejscach roztopisz się z zachwytu jak lukier na pączku, gdy zobaczysz te cuda  <3

 

1.  Sklepy stacjonarne

 

Dzięki rosnącej modzie na #urbanjungle, w ostatnich dwóch latach otworzyło się sporo sklepów dedykowanych tylko roślinom domowym. W większych miastach takich jak Warszawa, Kraków, Poznań, Katowice, Wrocław znajdziecie z pewnością takie sklepy.

 

Często te sklepy niestety nie oferują wysyłki, gdyż mają wystarczająco dużo pracy i klientów, jednak zdecydowanym plusem jest to, że przed zakupem możemy dokładnie obejrzeć roślinę, często dobrać do niej doniczkę/osłonkę lub ozdoby (np. makramę, stojak) oraz skorzystać z porad sprzedawców. Często są to niewielkie sklepy, prowadzone jako prywatny mały biznes przez ludzi z pasją, więc rośliny są dokładnie oglądane i sprawdzane zanim trafią na sklep.

 

Sporządziłam dla Was listę takich sklepów, z adresami. Zainteresowanych odsyłam do newslettera, bo to właśnie tam otrzymacie ten prezencik ode mnie <3

 

2.  Sklepy internetowe

 

Jeżeli chodzi o sklepy internetowe to jest ich kilka, niektóre mają bardzo dedykowany asortyment (np. sukulenty, cytrusy), inne dość zróżnicowany.  

 

Minusem jest przeciwieństwo punktu powyżej, czyli nie obejrzymy rośliny przed zakupem. Kupując, ryzykujemy też błędy poczty lub kuriera, zdarza się także, że roślina może zostać wysłana w złym stanie. Często spotykam się też z różnymi opiniami negatywnymi na temat któregoś z tych sklepów, że w paczce rośliny były połamane, przelane lub z pasożytami. Niestety nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć. Z drugiej strony, ja zawsze też uważam, że 100 zadowolonych klientów nie napisze nic, ale 3 niezadowolone osoby będą pisały wszędzie negatywne opinie. Dlatego tutaj, lista sklepów będzie po prostu listą sklepów – nie polecam nikogo, ani nie odradzam, choć wplotę swoje subiektywne zdanie, jeśli takie będzie.

Plusem zamawiania roślin przez Internet jest oczywiście niezaprzeczalny fakt, że nie trzeba mieszkać w dużym mieście, żeby załapać się na jakąś fajną roślinę.  Druga sprawa jest taka, że dostawcy na giełdach i w tych większych sklepach internetowych wyposażają się większości u tych samych producentów, co często sprawia, że jeśli np. Holendrzy wypuszczą Syngonium ‘Golden Allusion’ ze swoich szklarni, to najpierw możemy je znaleźć w Internecie, później na giełdach, a dopiero na końcu w sklepach stacjonarnych. Nie jest to reguła, ale jednak dość częste zjawisko.

 

Wymienię tutaj listę najpopularniejszych sklepów internetowych.

 

1. https://greenhouse.sklep.pl/pl/s Dużo różnych roślin, często dość rzadkich, ciekawych. Rozchodzą się nieraz szybko od wystawienia, ale już taka specyfika pożądanych roślin 😉

2. Zielony Parapet https://zielony-parapet.pl/ – głównie sukulenty i kaktusy, ale można też kupić sporo roślin zielonych. Również zawiera dużo „perełek” rzadkich i nietypowych.

3.Jucca https://sklep.jucca.pl/ zakup wysyłkowy od 200 zł. Ma spory asortyment.

4. Cytrusy www.cytrusy.com.pl – rośliny cytrusowe, śródziemnomorskie, zioła. Osobiście stamtąd nie zamawiałam, ale wydaje się być ciekawym sklepem.

5. Tomaszewski https://sklep.tomaszewski.pl/ – internetowo można zamówić spore okazy, ciekawy wybór.

6. Oaza-palmy https://www.oaza-palmy.pl/ – wiedzą chyba wszystko o bambusach i palmach, zamawianie egzotyków stamtąd to czysta przyjemność.

7. Kwiatydonice https://kwiatydonice.pl/ – czasami wpada coś ciekawego, można też dostać fajne duże okazy i dość zdrowe. Ja swego czasu zamówiłam stamtąd corokię, którą dość ciężko było zdobyć i byłam pod wrażeniem dobrego pakowania roślin.

8. Jungle Project www.jungleproject.pl – nowo otwarty sklep, zapowiada się miejsce z ciekawymi roślinami, zarówno dla początkujących jak i doświadczonych plantomaniaków 

9. CarniSana www.carnisana.pl – sklep z roślinami owadożernymi.

10. Sklep plantarium_art. www.lenoa.pl/ – sklep z roślinami oraz dodatkami

11. Plants and pots www.plantsandpots.com – sklep z roślinami. Mają w ofercie to co aktualnie teraz modne – monstery, skrzydłokwiaty, paprocie…

Lista będzie na bieżąco uzupełniana, jeżeli macie jakieś propozycje to piszcie.

 

3. INTERNETY WSZELAKIE

 

Jeżeli polujesz na naprawdę rzadkie, nietypowe, trudne do zdobycia rośliny, nie ma co liczyć na sklepy internetowe. Trzeba szukać prywatnych kolekcjonerów, którzy dzielą się swoimi nadwyżkami. Jeśli zależy Ci na czymś wyjątkowym i szczególnym, przygotuj się na odświeżanie OLX, Allegro, Gumtree lub bazarków i grup Facebookowych.

Często widzę na grupach, jak ktoś pisze „szukam /tu wstaw cokolwiek co jest dość drogie i ciężkie do zdobycia, np. Philodendron ‘Pink Princess’/. Bardzo mi się marzy, ale wszędzie jest wyprzedany i poza tym drogi, nie może się ktoś podzielić?”

No cóż, gorzka prawda jest taka, że ciężko. Nie wątpię, że może się znaleźć ktoś, kto na Twoje ogłoszenie zareaguje, że ma i że Ci da, jednak według mnie to nie ma się co łudzić. Rośliny również są w niektórych kręgach dobrem kolekcjonerskim.

Żeby Ci to przybliżyć, wyobraź sobie, że lubisz antyki, bo masz po dziadkach kilka fajnych przedmiotów, z czasów wojennych. Dokupiłeś kilka starych szkatułek, maszynę do pisania i telefon na bazarku i spodobało Ci się kolekcjonowanie antyków. W związku z czym upierasz się, że poszukujesz wazy z dynastii Ming.
Co robisz? Przetrząsasz świat, sklepy, bazarki, Internet, nawiązujesz nowe kontakty? Czy piszesz jednego posta w Internecie, że chcesz ją bardzo i zupełnie nie rozumiesz, czemu nie da się jej tak po prostu kupić w sklepie?

Dlatego powoli, obserwuj aukcje, oferty. Zrób sobie listę roślin, które bardzo pożądasz, dzięki czemu rozeznasz się też ile jesteś w stanie dać za roślinę.

 

Savoir-vivre internetowych grup sprzedażowych jest szczególny

 

Na grupach internetowych w bardzo złym tonie jest komentowanie, że ktoś wystawia roślinę za drogo. Roślina często jest tyle warta, ile kupujący jest w stanie za nią dać. Jeżeli drogą sadzonkę ktoś kupi, to znaczy, że była tyle warta, a jeżeli nie, sprzedawca sam się zreflektuje, że przegiął.

Pamiętaj, że prywatny sprzedawca to nie sklep. Tutaj reklamacje rządzą się z jednej strony podobnymi prawami, bo prawo odnośnie umowy kupna – sprzedaż jest jedno, ale nie możesz zwrócić rośliny, bo Ci się nie spodobała, gdyż po prostu może nie przetrwać kolejnej podróży pocztą. Reklamacje uwzględnia się tylko w dniu otrzymania sadzonek.
Pamiętaj również, że taka osoba sprzedaje nadwyżki swoich roślin. Nie sprowadza ich z hurtowni, nie traktuje ich jak przedmiot, ale dzieli się kawałkiem czegoś, czym się opiekuje, dba, to u niej rośnie i jest częścią jej otoczenia. Prawdopodobnie również kiedyś wydała niemałe pieniądze, żeby zdobyć, utrzymać i rozmnożyć tą roślinę. Weź to pod uwagę.

W którymś newsletterze postaram się sporządzić Wam listę grup i bazarków internetowych.

 

4. MARKETY

 

Ten punkt dodaję, tylko dlatego, że owszem, jest taka możliwość. Rośliny można zdobyć w Obi, Brico Marche, Castoramie, Ikei i innych marketach budowlanych, a także spożywczych typu Biedronka, Lidl itp.
Jednak tutaj radzę dobrze się przyjrzeć kupowanym roślinom. Często markety przelewają rośliny i traktują je bardzo przedmiotowo (czyli: chluśniemy wodą tak samo po skrzydłokwiatach i cytrusach). Pisałam na Instagramie kiedyś, jak bardzo zniesmaczona byłam gdy w Biedronce pojawiły się w ofercie szklane wazony z zanurzonymi w wodzie zamiokulkasami, kluzjami i sansewieriami, czyli roślinami wyjątkowo sucholubnymi. Według mnie Obi ma całkiem fajną ofertę, jednak po raz kolejny uczulam, żeby przyjrzeć się roślinom, czy nie mają na sobie pasożytów na gapę, lub czy nie są przelane. Najprościej jest monitorować, kiedy mają dostawę i kupić je wtedy jak najszybciej.

 

5. TARGI, EVENTY, STACJONARNIE POZA SKLEPAMI

 

Niektóre miasta często organizują różne targi związane z zielenią. W kraju jest sporo wydarzeń zrzeszających miłośników zieleni. Na eventach o tematyce bio, eco, zdarzają się stoiska z roślinami.

Przykładowe takie wydarzenia:

– Święto Roślin w Skierniewicach

– Badyle – targi w Krakowie

– Festiwal Roślin Owadożernych w Krakowie

– „Zieleń to Życie” w Warszawie – w ostatnim dniu można zakupić rośliny ze stoisk pokazowych

– W większych miastach organizowane prywatne akcje typu „wymiana roślin doniczkowych”

– „Schronisko dla roślin” – poszukaj czy jest w Twoim mieście

 

Ogrody Botaniczne często mają dzień, w którym organizują wyprzedaże swoich nadwyżek. Ale uwaga – sadzonki rozchodzą się ekspresowo, w nawet ciągu pierwszej godziny od otwarcia.

 

6. PRZYJACIELE I ZNAJOMI KRÓLIKA 🙂

 

Punkt jest oczywisty, więc tylko w dwóch zdaniach. Obserwuj otoczenie, zapytaj czasem koleżanki, sąsiadki czy się podzieli jakąś fajną sadzonką. Kto wie, może ktoś pośród Twoich znajomych ma coś superowego i chętnie się wymieni za inną roślinkę, lub zasugerujesz mu pomysł na prezent urodzinowy?

 

Jak sam widzisz, sposobów i miejsc na pozyskanie roślin jest mnóstwo. Niektórzy mają tylko z jednego źródła, inni po trochę z różnych miejsc. Jeżeli znacie jeszcze jakieś fajne opcje lub sklepy, nie wahajcie się napisać 😉  I zapraszam do newslettera po listę sklepów stacjonarnych! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *