Jak przygotować rośliny domowe do zimy?

Nieubłaganie kończy się już sezon na trzymanie naszych doniczkowych roślin na balkonach, tarasach. Witamy coraz chłodniejsze noce i krótsze dni. Przed nami czas na zagospodarowanie każdego wolnego kąta zielonymi podopiecznymi.

Zanim jednak zaczniemy chaotycznie upychać nasze sadzonki gdzie tylko się da, zadbajmy o kilka spraw, żeby zaoszczędzić sobie późniejszych problemów.

1.  Zrób dokładny przegląd roślin. Wszystkich.

 

Sprawdź, która roślina koniecznie wymaga przesadzenia do większej donicy. Choć w zimie wzrost jest spowolniony, oceń czy jest w stanie być w swojej doniczce jeszcze przez kilka miesięcy, czy aż się prosi o oczko większą. Pamiętaj, że w miesiącach zimowych staramy się nie przesadzać roślin, ponieważ mogą źle to przyjąć.

I choć na pewno ktoś powie „ja przesadzałem swoje kwiaty w zimie i żyją”, to jednak jest to dla nich czas spoczynku i niekoniecznie mamy gwarancję, że roślina dobrze to zniesie.

Zobacz, czy może przez lato jakaś roślina nie obumarła, może da się posadzić kilka do jednej donicy, a może trzeba rozdzielić.
A może całe lato zbierałeś się, żeby którejś z nich wymienić ziemię na lepszą? Teraz masz ostatni dzwonek.

 

2.  Pogoń pasożyty.

 

Rośliny na polu (lub na dworze, jak kto woli 😉 ) są bardziej narażone na złapanie „pasażera na gapę”. Szczególnie, jeżeli mieszkasz w domu, lub w bloku na niższych piętrach, może być nietrudno o jakąś przybłędę typu mączlik, wełnowiec czy przędziorek.

Zanim wniesiesz te rośliny do domu, gdzie na ograniczonej przestrzeni zrobisz nieproszonym gościom istny Disneyland, obejrzyj dobrze ich liście, opłucz je pod kranem. Możesz dodatkowo zastosować naturalne środki ochrony roślin – może  to być woda z szarym mydłem, olejkiem neem, z olejkiem cynamonowym, z roztworem czosnku. Jeśli wypatrzysz jakiegoś pasożyta, zastosuj odpowiednie środki ochrony.

 

3. Skontroluj nawożenie

 

Zastanów się, kiedy ostatni raz nawoziłeś rośliny. Przez okres zimowy zmniejszamy lub całkowicie rezygnujemy z nawozów. Jeśli dawno tego nie robiłeś, możesz im teraz dać ostatnią pełną dawkę lub trochę mniejszą i od tej pory nawozić już znacznie rzadziej lub w ogóle, aż do wiosny.

Sukulenty już nie muszą mieć w tym roku nawozu, rośliny kwitnące również. Wyjątkiem są rośliny kwitnące zimą, na przykład cyklameny.

 

 

4. I co dalej, w zimie?

 

W zależności od tego jakie masz rośliny, zastanów się, co zamierzasz dalej. Jeżeli twoje zieloności to zwyczajowe rośliny domowe, np.  grubosz, paproć, dracena, juka, to po prostu wnieś je do pokoju i tyle. Jeżeli natomiast zainwestowałeś w droższe rośliny, bardziej tropikalne, egzotyczne, to zastanów się nad ich wymaganiami.

W przypadku sukulentów, drzewek cytrusowych, strelicji, niektórych palm, dobrze jest obniżyć temperaturę otoczenia i ograniczyć podlewanie. Jeżeli nie masz takiego pomieszczenia, które by było chłodniejsze niż reszta (bo na przykład mieszkasz w bloku), to postaw je w najbardziej słonecznym miejscu jakim dysponujesz i również ogranicz podlewanie oraz całkowicie nawożenie. Sprawi to, że rośliny spowolnią swój wzrost, dzięki temu nie będą się nienaturalnie wyciągały i przybierały długich, dziwnych kształtów.

Niektórym roślinom możesz poszukać oświetlenia. Na rynku jest obecnie całe mnóstwo lamp do roślin o różnych parametrach, w zależności od potrzeb. Takie lampy znajdziesz nawet w Ikei, choć one nie należą do zbyt mocnych, czasem na najprostsze potrzeby wystarczą.

Lampy przydadzą się do roślin, które potrzebują światła aby się wybarwiać na różne kolory lub variegacje, a także dla roślin egzotycznych, owadożernych. Nawet, jeżeli wydaje się nam, że mamy w pokoju jasno, dla niektórych gatunków sam fakt, że dzień jest krótki i często w zimie pochmurny, sprawia, że tego światła mają za mało.

 

5. Zadbaj o otoczenie rośliny.

 

Zastanów się, gdzie Twoje rośliny będą stały. Bardzo częstym błędem jest zapominanie, że zima to dla roślin trudny czas, nawet jeśli wydaje nam się, że przecież w domu nie ma mrozów, to nic się nie dzieje. Dla rośliny często zima oznacza: zimne okno, zimny parapet (jeżeli nie ma grzejnika pod nim) lub ciepły parapet (jeżeli pod spodem jest kaloryfer), wysuszone powietrze, a otwarcie okien powoduje szok termiczny. Pomyśl jak zminimalizować roślinom te wszystkie stresy roślin (tak, stres roślin to realny termin, to nie jest żadna metafora, ani powiedzenie), tak, żeby były mniej narażone na choroby.

Być może rozwiązaniem będzie po prostu położenie deseczki na parapecie, żeby zwiększyć izolacje od gorącego lub zimnego parapetu, może być to również kawałek styropianu lub grubszego kartonu. Przydatny będzie nawilżacz powietrza lub podstawki z wodą albo keramzytem zalanym wodą. Czasem również wystarczy po prostu położenie wilgotnego ręcznika na grzejniku. Pamiętaj, że suche powietrze nie jest zdrowe również dla nas, więc nie pomijaj tego elementu.

 

Zima to czas, gdzie już nie będzie kawki w ogrodzie czy na tarasie o poranku, ani kwitnących kwiatów na rabatach. Jednak warto zadbać o naszą wewnętrzną dżunglę, ponieważ zdecydowanie wpłynie to pozytywnie na nasze samopoczucie w te chłodniejsze, ciemniejsze dni. Zwłaszcza, gdy w zimie mamy powietrze ze zwiększonym smogiem, z mniejszą wilgotnością, z pewnością pomogą nam w polepszeniu jego jakości.

A i kawka w fotelu otoczonym bujną zielenią, również będzie smakować prawie tak dobrze jak w ogrodzie 😉

Jedna odpowiedź do “Jak przygotować rośliny domowe do zimy?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *