Za każdym razem gdy mówisz „szczepka” gdzieś na świecie ktoś tępym nożem kroi styropian.

Niektórzy twierdzą, że życie to nie sprawdzian z języka polskiego. A jednak nasze zęby zgrzytają, gdy słyszymy „poszłem wziąść”, a „bynajmniej” myli się z „przynajmniej”.

I choć polonistką nie jestem, tym wpisem podzielę się z Wami najpopularniejszymi babolami językowymi w zakresie ogrodniczym.

SZCZEPKA, ZASZCZEPKA, SZCZYPKA

 

To jest zdecydowanie najpopularniejsze i często powielane nieświadomie. Nie ma „szczepek”.
Technicznie rzecz biorąc szczepienie rośliny to łączenie (wszczepianie) jednej rośliny z drugą. To właśnie stąd biorą się szlachetne formy róż, drzewek owocowych czy krzewów na pniu. Jeżeli „szczepisz” roślinę to technicznie znaczy, że umieszczasz zraz na podkładce, a nie ją rozmnażasz.

Co gorsza, nierzadko można natknąć się na sytuację gdy ktoś pisząc na telefonie nie zauważył, że słownik poprawił mu ten wyraz. Wtedy ludzie poszukują „szczęki monstery” i robi się groźnie…

 

Poprawną formą jest odnóżka lub sadzonka. Ja osobiście formę „sadzonka” często traktuję jako określenie rośliny gotowej do posadzenia (czyli ukorzenionej najczęściej), zaś cięty fragment jest po prostu odnóżką.

 

Za każdym razem, gdy mówisz „szczepka”, gdzieś na świecie ktoś tępym nożem kroi styropian.

 

 

K..ZYT.

 

Kermazyt? Karmazyt? Kermezyt? Noooo te kamyczki brązowe.

Tu już można sobie połamać język. No bo właściwie co to za różnica, wiadomo o co chodzi, kamyki to kamyki!

 

A jednak, jeżeli zależy Ci na byciu dobrym roślinnym duszkiem i dbałość o język polski jest dla Ciebie równie ważna jak drenaż dla roślin, to zapamiętaj bracie miły – KERamzyt to jest to!

 

Za każdym razem, gdy mówisz kermazyt, gdzieś na świecie paznokcie jeżdżą po tablicy.

 

 

RAJSKI PTAK, CZYLI…

 

Strelicja nie jest sterem! Zauważyłam namiętne upodobanie do nazywania tego pięknego kwiatu „sterlicją”.

 

Strelicja

Bądźmy jednak szczerzy – ta królewska roślina nie zasługuje na mylenie jej nazwy. STRELICJA będzie Ci wdzięczna, gdy będziesz nazywać ją z należytym szacunkiem : )

 

 

Za każdym razem, gdy mówisz sterlicja, ktoś mlaska przy jedzeniu.

 

 

CZY ABY NA PEWNO HODUJESZ ROŚLINY?

 

Jeżeli nie jesteś profesjonalnym hodowcą, który pracuje nad pozyskaniem lub ulepszeniem cech dziedzicznych,  nie dążysz do utworzenia nowych odmian, to po prostu uprawiasz rośliny.

 

Dla ułatwienia, żeby zapamiętać różnicę przy amatorskim używaniu tych dwóch zwrotów, w duuuuużym uproszczeniu mówi się, że hodowla to zwierzęta, a uprawa to rośliny.

 

Na naszych parapetach, balkonach czy w ogrodach – rośliny uprawiamy.

 

Za każdym razem, gdy twierdzisz że hodujesz rośliny, a je po prostu uprawiasz, ktoś rysuje widelcem po talerzu.

 

 

Język mamy piękny, ale trudny. Łatwo jest zagmatwać się, pomylić, czy po prostu nie wiedzieć, ale od czego jest Internet, inni ludzie i chęć zdobywania wiedzy : )

Teraz już wiesz, jak wygląda poprawna roślinna polszczyzna w tych paru przypadkach.

Pamiętaj jednak – jeżeli zwrócisz komuś uwagę w niekulturalny sposób i będziesz go nachalnie poprawiać czy upominać tylko dlatego, że on nie ma tej samej wiedzy co Ty – jest to niegrzeczne.

 

A wiesz…  za każdym razem, gdy jesteś niekulturalny, ktoś wierci w ścianie o 8 rano w bloku.

10 odpowiedzi do “Za każdym razem gdy mówisz „szczepka” gdzieś na świecie ktoś tępym nożem kroi styropian.”

  1. Szczepka to potoczna wersja od sadzonki i jest jak najbardziej poprawna. Pochodzi od słowa „szczepić”, „zaszczepiać” np. krzewy. Słownik języka polskiego dopuszcza taką formę.

    1. Tak, jest potoczna, ale słowo „szczepić”, „zaszczepiać” oznacza całkiem co innego (co jest we wpisie wyjaśnione), stąd często powstają pomyłki i rozbieżności 🙂 Często potocznie jest coś chętnie używane, a jednak nie jest poprawne. Na przykład „bez” (roślina, którą niby maj pachnie), a wszak to lilak jest 😉 jednak jak powiesz „lilak” to mało kto zrozumie o jaką roślinę chodzi.

    2. Dlaczego zatem słowa potoczne są wg Pani niepoprawne? Przytoczone przez Panią słowo „wziąźć” jest niepoprawne z gramatycznego punktu widzenia, ale oceniać że coś jest niepoprawne, bo jest słowem potocznym? Kolejne analizowane przez Panią słowa- tu pełna zgodna, błędy popełniane przez ludzi wynikają z błędów w poprawnym odczytaniu tych słów.

    3. W SJP słowa „szczepka” i „zaszczepka” są wyraźnie podane jako rośliny w odniesieniu do szczepienia (czyli znowu wracam: zraz+podkładka). To, że coś jest potocznie nie oznacza, że jest poprawne, bo jest potoczne. To jest blog dla osób, które chcą poszerzyć swoją wiedzę w dziedzinie roślin, a ja chcę to umożliwić 🙂 Jeżeli sąsiadka do sąsiadki sobie mówi, że „weźmie szczepkę” to naprawdę spoko, pełen luz niech sobie robi co chce, ale jeżeli komuś zależy na tym, żeby brzmieć dobrze i poprawnie to naprawdę słowo „szczepka” u osób zajmujących się roślinami jest jak zgrzyt styropianu 🙂 Ale jak już wspomniałam, nie należy niekulturalnie upominać, bardziej edukować 🙂 Miłego dnia!

    4. Pleć pleciugo byle długo… By się spierać trzeba zrozumieć treść postu. Nie ma czegoś takiego jak szczepka czy zaszczepka. Mamy zrazy, zrzezy ,sztobry, oczka do okulizacji , odkłady, sadzonki, siewki ale nie szczepki. Wprowadzanie gwary do języka polskiego nie jest dobrym pomysłem.

  2. Poza szczepką nigdy nie spotkałam się z innymi wymienionymi tutaj błędami. Często za to słyszę i widzę, jak niektórzy mówią/piszą Sygnonium.

  3. Ufff, nie tylko ja mam alergię na „szczepkę”! 😀 Sama nie jestem bez winy, do niedawna nazywałam moją strelicję – sterlicją. Tak było chyba łatwiej wymówić. Ale już wiem, wiem… 🙂

Pozostaw odpowiedź Magda Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *