Zielona Biblioteka #2: Bambusowy e-book

Gdy tylko dowiedziałam się, że zamierza powstać ebook o bambusach w Polsce i ma zamiar go napisać niekwestionowana królowa tych roślin w naszym klimacie, powiedziałam, że jako pierwsza ustawiam się w kolejce do jego zdobycia. 

Przeczytałam książkę i muszę powiedzieć tak. Jeżeli wydaje Ci się, że dużo się z niej dowiesz, że nauczysz się różnych gatunków, że ogarniesz jak rozróżniać dobór gatunków do stanowiska, jak się je sadzi, jak podlewa, jak nawozi, to muszę ci przyznać…

…. że masz rację! Dowiesz się z tej książki tego wszystkiego! 

No ja osobiście jestem tak bardzo zadowolona po przeczytaniu ebooka, że zupełnie nie tego nie planując, postanowiłam go umieścić w tej serii Zielonej Biblioteki już teraz 🙂 

Nie mogę Wam zbyt dużo spojlerować, bo odbiorę całą zabawę z czytania książki. Miałam w głębi duszy obawy, że będzie to katalog jak każdy inny, tyle że z bambusami, że fajnie się będzie dowiedzieć nowych rzeczy, ale koniec końców i tak znowu sprowadzi się do wkuwania łaciny, warunków i nazw. 

A tu proszę, Sylwia nawet z tym się potrafiła cudownie uporać. Zamiast zamęczać czytelnika po prostu katalogiem, zebrała naistotniejsze informacje, a także – co najważniejsze – odpowiedziała na zdecydowaną większość pytań, jakie pojawiają się przy dylematach odnośnie sadzenia bambusów w Polsce.

Bambusy do ogrodu? Proszę bardzo. Bambusy na balkon? Ależ tutaj. Bambusy jako ciekawostki? No ba! Ale jak to podlewać? Ano tak i tak.

Podoba mi się to, jak sprawnie został rozwiązany odwieczny problem „bambusy rozrastają się po ogrodzie”. Autorka nie ściemnia, że „e tam, sadź, sadź, co będzie to będzie!”, tylko krok po kroku, kilkukrotnie dla utrwalenia, pokazuje kiedy bambusy się rozrastają, a kiedy nie.

Podsumowując. 

No hit, jak dla mnie hit. A wiecie czemu? 
Bo jest czytelny, przejrzysty i taki… „smart”. Podoba mi się, że nie jest to jednolity, długi tekst, pełen nudnych opisów. Czyta się go ekstremalnie szybko, a jednocześnie jest tam ekstremalnie dużo wiedzy. Język jest przystępny, a kolorystyka ebooka jest tak soczysta, że od razu ma się lepszy humor od samego patrzenia. Z resztą wiecie, że ja lubię książki o pięknej grafice, kto nie lubi.

Najlepsze jest to, że ebook jest kierowany praktycznie do każdego kto chce choć troszkę zagłębić się w świat roślin, a także dla tych już „wgłębionych”. Myślę, że niejednemu projektantowi zieleni się przyda, a z drugiej strony chętnie polecę go każdemu, kto po prostu lubi czytać książki, bo warto 😉 


Na koniec, żeby nie przeciągać. Zdecydowałam się na recenzję tej książki, z dwóch powodów:

  1. Jest naprawdę świetna i nie żałuję jej przeczytania : ) Dlatego chciałam się z Wami jak najszybciej podzielić opinią o niej.
  2. Żeby polecić ja „na świeżo”, bo ebook został dopiero co wydany 🙂 TUTAJ możecie go zakupić, bezpośrednio ze strony oaza-palmy.pl

Miłego, zielonego, bambusowego czytania! 🙂 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *