Wokół roślin i ich uprawy narosło wiele różnych mitów. Niektóre z nich są bez znaczenia, a inne wręcz potrafią zaszkodzić roślinie.
Jeśli chcesz poznać kilka najpopularniejszych (według mnie) to zapraszam Cię do ich przeczytania wraz z objaśnieniami 🙂

1. Kostki lodu dodawane do storczyków

Krąży w sieci i z ustnych przekazów od wielu lat taki „protip” jakoby położenie kostek lodu do podstawki lub doniczki z roślinami (najczęściej storczykami) to super wskazówka do ich podlewania. Kostki lodu włożone do storczyków powoli rozpuszczają się i dostarczają wody roślinom.

Tylko, że… to tak nie działa.

To ekspresowa droga do tego, żeby zabić swoją roślinę. Lub poważnie ją uszkodzić.
Jak roślina, która naturalnie żyje w klimacie tropikalnym, w dżungli może dobrze zareagować na kontakt z lodem? Odpowiedzmy sobie sami. Narażamy swoją roślinę na szok termiczny.

2. Nawożenie roślin chorych

Skoro nawóz sprawia, że roślina dostaje więcej pokarmu i szybciej rośnie, to gdy jest chora też jej go dajmy, a szybciej się pozbiera.
Niestety nie jest to prawda i to również nie bangla w ten sposób.
Jeżeli nie wiemy na co ta roślina choruje, zasilanie jej jest bez sensu. Nawóz dajemy, gdy roślina go potrzebuje. Np. nawozimy dla wzrostu rośliny i pięknych liści lub kwiatów. Ewentualnie jeżeli marnie wygląda, ale my wiemy, że dawno nie zmienialiśmy jej ziemi, ani nie zasilaliśmy jej w międzyczasie, a mocno wyrosła, to jeszcze jest ok. Ale nie dawajmy roślinie nawozu, gdy widzimy, że zaatakowały ją mszyce, czy złapała chorobę grzybową.

Czasem może być nawet i tak, że roślina marnie wygląda bo rośnie w bardzo mocno zbitej ziemi. Wtedy możemy jeszcze pogorszyć jej stan.
Może być też tak, że rośnie w nieodpowiednim dla niej pH, wtedy nawóz nic nie zmieni.
Gdy roślina walczy z patogenem – nawóz nie sprawi, że zacznie mieć siły na walkę z nim.

3. Zraszanie i pryskanie liści = podniesienie wilgotności

Przez długi, długi czas zraszanie roślin było uznawane za coś dobrego, a wręcz potrzebnego. Wszyscy wiemy, że w naszych mieszkaniach jest przecież często zbyt sucho, a rośliny tropikalne potrzebują wyższej wilgotności powietrza.

Problem w tym, że zraszanie rośliny często kończy się dla niej nie najlepiej. Takie zroszenie powoduje zwiększenie wilgotności tylko na chwilę, a krople, które na niej pozostają potrafią powodować gnicie liści. Takie kropelki zalegają w zakamarkach liści i zanim zdążą wyparować, pryskamy roślinę znowu i znowu, po czym wdaje się grzyb.

Zawsze od razu nasuwa się pytanie, co z prysznicem w takim razie, co niektórzy też mówią – a co z deszczem skoro on też zostawia krople na liściach? Jeśli chodzi o prysznic, to nie jest rzecz, którą robimy do kilka dni albo codziennie, tak jak to jest w przypadku zraszania. Prysznic oraz deszcz mają też to do siebie, że krople wody spadają mocniej i po prostu opłukuje roślinę, a krople pod własnym ciężarem spadają. Te zaś które zostają, wyparowują, ale później nie dopryskujemy już rośliny znowu, tak jak to się dzieje przy zraszaniu. Deszcz ma to do siebie, że pada na zewnątrz ;P a tam mamy też wiatr, czego w domach nam jednak brakuje.

Według mnie niektóre rośliny w miarę ok. reagują na zraszanie, jak np. asparagus, ale zraszacz powinien być delikatną mgiełką rozpyloną nad rośliną, a nie grubymi kroplami.

Efektywniejsze zwiększenie wilgotności jest jednak poprzez zostawienie miseczki z wodą obok rośliny, zwiększenie ilości roślin (wtedy wzajemnie więcej transpirują wody w powietrze), no i wiadomo inwestycja w nawilżacz, jeżeli zachodzi taka potrzeba.

Zraszanie roślin

4. „Ja przecież nawożę swoje rośliny, daję im biohumus!”

Biohumus to taka rzecz, która w pierwszej kolejności wydaje się być super. No bo ma w nazwie bio i jest naturalna. Niestety tak serio to nie jest jakoś zbyt efektywne nawożenie. Wiadomo, lepsze to niż nic, ale raczej nie szalałabym ze stwierdzeniem, że biohumusem nawozimy swoje rośliny. Nie oczekujmy więc od nich, że będą zachowywać się jak dobrze odżywione rośliny, jeśli na przykład od wielu lat są w tej samej ziemi podlewane od czasu do czasu tylko nim.

Jeżeli chcesz dobrze je dokarmić, sięgaj po nawozy mineralne i używaj zgodnie z etykietą. Biohumus stosuj zimą jako lekkie podkarmianie i wzbogacenie gleby o substancje organiczne i mikroflorę.

5. Rośliny w większych doniczkach będą rosły większe

To również mit, który potrzeba obalić. Wcale nie jest tak, że im większa donica tym większa roślina urośnie. Doniczka powinna być ZAWSZE dopasowana do rośliny. W zbyt dużej, roślina nie będzie sięgała korzeniami do wszystkich miejsc, w efekcie czego woda nie zostanie pobrana i zacznie gnić. Zalegająca woda i zgnilizna w końcu dotrze do korzeni rośliny i może się w niej rozprzestrzenić. Poza tym, roślina może skoncentrować się na tworzeniu korzeni, zamiast liści.

O doniczkach pisałam również TUTAJ.

6. Sukulenty potrzebują malutko wody

To z jednej strony prawda, ale też niezupełnie aż tak. Sukulenty podlewaj rzadko, ale jak już podlewasz, nie dawaj im małej kropelki, ale podlej porządnie. Przy sansewieriach (które też są sukulentami, ale wyszczególniam je tutaj celowo) też o tym pamiętaj. Zamiast podlewać je rzadko i odrobineczką wody – podlej je rzadko, ale obficie. Pamiętaj o drenażu!

7. Rośliny oczyszczają powietrze i dają nam więcej tlenu w domu

Na ten mit mogę odpowiedzieć tylko „XD”. Jak mam być szczera to jest mit, którego czasami już aż mi się nie chce tłumaczyć. Zapamiętajcie proszę i nieście w świat – nie, to nie jest tak, że otoczenie się skrzydłokwiatami i sansewieriami nagle sprawi, że w pokoju będzie więcej tlenu, a powietrze będzie miało mniej toksyn z drukarek itp. To po prostu nie działa w ten sposób 🙂

Natomiast – nie oznacza to, że nie poprawiają jakości powietrza w domu oraz nie przynoszą korzyści. Owszem, przynoszą. Wilgotność, lekka regulacja temperatury, zwiększone samopoczucie i wychwytywanie pyłów w mechanicznej formie nie jest bez znaczenia 🙂

W tym artykule wypisałam zalety otaczania się roślinami. https://plantaverde.pl/2019/02/11/dlaczego-warto-otaczac-sie-roslinami/

Mam nadzieję, że artykuł był ciekawy i Ci się spodobał!
Jeżeli uczysz się czegoś przydatnego z moich postów lub pomogło Ci to w rozwiązywaniu problemów, możesz postawić mi Wirtualną Kawę :).
Możesz również skorzystać z usługiRoślinnego Pogotowia w wersji na żywo lub online. Szczegóły TUTAJ.
Znasz więcej mitów wartych obalenia? Podziel się nimi w komentarzu 🙂
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.