Czy rośliny się stresują?

Ja wiem, że jako miłośnicy roślin lubimy do nich mówić, w dyskusjach traktować je jak swoje dzieci czy członków rodziny. Że powtarzamy jak mantrę „no rośnij w końcu”, „kiedy wypuścisz tego liścia”, a w rozmowie ze znajomymi opowiadamy o roślinach jak o naszych kumplach.

„No wiesz, ja przychodzę dziś po pracy do domu, a on czeka na mnie z nowym rozwiniętym liściem, fantastycznie, prawda?”

Czy używanie tego sformułowania, jakim jest „stres roślin” nie personifikuje po raz kolejny naszych zielonych przyjaciół i nie jest jakąś przesadą?

Czytaj dalej Czy rośliny się stresują?